Saponaria officinalis jest jedną z roślin, którą lubię stosować okresowo w sezonie letnim. Okresowo, bo cała roślina sprawdza się korzystniej (niż sam korzeń)-  a co za tym idzie zimą o całość dość trudno. Używając tylko ususzony korzeń mydlnicy nie sprawdzi się on w pielęgnacji włosów tak jak powinien? Bo mydlnicę zbieram przy każdej okazji myjąc sobie nią włosy. Tak, myję włosy wywarem z mydlnicy?
Mydlnica lekarska jest typowym reprezentantem grupy roślin zawierających naturalnie saponiny trójterpenowe. I ma ich na prawdę sporo. Wewnętrznie przede wszystkim używano ją przy nieżytach oskrzeli, często przewlekłych o charakterystycznej suchej wydzielinie- obecnie przy tego typu schorzeniach mamy szeroki wachlarz roślin o skuteczniejszym i pewniejszym działaniu w podobnych chorobach. Chemicznie doskonale wiąże cholesterol, wykazano również, że po bezpośrednim podaniu saponin do krwi, powodują one hemolizę czerwonych krwinek. Obecnie do wewnątrz odchodzi się od jej stosowania, ponieważ bez kontroli lekarza/fitoterapeuty dość łatwo ją przedawkować, co może prowadzić do mocnego podrażnienia żołądka i wymiotów. Dlatego skupię się na jej zastosowaniu zewnętrznym.

Wracając do saponin: saponiny świetnie łączą się z wodą tworząc pianę…a g dy po drodze trafi się tłuszcz też z chęcią stworzą z nim związek: brzmi to jak szampon idealny ?Wywaro-szampon ma działanie oczyszczające, tonizujące, słabo przeciwgrzybicze i delikatnie przeciwbakteryjne. Włosy po nim są świeże i „puchate”, skóra głowy jest zrównoważona. U mnie świeży zielony szampon bardzo sprawdza się w okresie uczuleń na skórze głowy.

Jak umyć włosy mydlnicą lekarską?
Z doświadczenia wiem, że mycie włosów mydlnicą raczej należy do pracochłonnych czynności, ale przy odrobinie zorganizowania wszystko jest do zrobienia. Najlepiej używać świeżej rośliny (i w tym przypadku to oczywiste), ponieważ umycie włosów pójdzie sprawniej, włosy nie splączą się tak mocno jak przy samym suchym korzeniu. Im więcej surowca w stosunku do wody tym lepiej. W moim przypadku robię wywar 2:1. Do mydlnicy możemy dodać inne zioła o działaniu pielęgnacyjnym na skórę/włosy (np rumianek, nagietek czy łopian). Wywar przyrządzam w emaliowanym garnku na małym ogniu. Gotuję około 2-3 minuty i odstawiam do momentu aż będzie mocno ciepły. Całość miksuję, po około godzinie odcedzam płyn przez sito: i gotowe 🙂
Wywar po potrząsaniu mocno się pieni, natomiast przy myciu włosów piana znika. Jeden wywar wystarcza na jedno mycie, po prostu wylewam go na skórę głowy i włosy delikatnie masując je. Czynność powtarzam dwa razy, dobrze spłukuję, włosy myję codziennie. O działaniu mydlnicy możemy sie przekonać dopiero stosując ją przez chociaż kilka dni. Jest na prawdę dobrym zamiennikiem szamponu drogeryjnego, nawet tego „ekologicznego, o dobrym składzie”.

UwagaMydlnica mocno plącze włosy więc nie polecam jej niecierpliwcom i do włosów suchych czy naturalnie nieokiełznanych (chyba, że z dodatkowym użyciem odżywki/maseczki). 

Kategorie: Magiczne rośliny

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *