Nagietek lekarski – Calendula officinalis Linne – stosowany jest w fitoterapii w szerokim spectrum działania zewnętrznie jak i wewnętrznie. Jest silną rośliną przeciwzapalną, gojącą naruszone struktury. Hamuje rozwój grzybów i bakterii, działa przeciwzapalnie. Jest przyjemną i niepozorną rośliną, która przez wielu jest nadal niedoceniana (i nieodkryta).
Problem wspaniałego nagietka polega na tym, że po pierwsze surowiec dostępny w sklepie zielarskim nie oddaje w żadnym stopniu mocy tej rośliny. Jeżeli ktoś miał do czynienia tylko z taką jego wersją, to kompletnie nie zna siły sprawczej tego surowca. Po drugie, nagietek jest leczniczy jako cała roślina, nie tylko jako kwiat. Dodając w kuracjach np. liście nagietka wzbogacamy ją o wiele dodatkowych cennych związków leczniczych. Suszony „sklepowy” kwiat ma znikome działanie, najlepiej używać surowca świeżego i z własnego ogrodu. Wyciągi wodne nie są tak skuteczne jak Tinctura Calendulae czy sama maść nagietkowa. By poznać właściwości nagietka potrzebujemy po prostu tłuszczów i alkoholu – bądź świeżej rośliny zjedzonej prosto z „krzaczka” 😉
O działaniu Calendulae nie będę się rozwodzić: jest szeroko opisana w ogólnodostępnej literaturze. Poniżej zostawiam przepis na maść: domowy opatrunek na (prawie) wszystko.

Przepis na szybką Unguentum Calendulae:
Garść całych kwiatostanów
250 ml oleju (wg upodobań i potrzeb)
alkohol
30 gramów wosku pszczelego

Kilka godzin przed zalaniem kwiatów olejem, spryskujemy je alkoholem. Następnie delikatnie podgrzewamy w kąpieli wodnej na małym ogniu. Staramy się nie doprowadzić do zagotowania surowca. Następnego dnia filtrujemy, dodajemy wosk i podgrzewamy do uzyskania jednolitej konsystencji. Sprawnie przelewamy do słoiczków. Maść przechowujemy w lodówce.

Do wykonywania przepisów nie używamy metalowych naczyń, garnków i innych podobnych części. Dozwolona jest ceramika, porcelana czy drewno.

Kategorie: Magiczne rośliny

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *